Poniedzialek, 23 lipca 2018 r.   Imieniny: Bogny, Sławosza, Żelisława
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 41

Portal Lubina


UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to) ->>


Wiadomości z Lubina
Pod wpływem narkotyków wsiadł do samochodu Pod wpływem narkotyków...
Kolejny nieodpowiedzialny kierowca został wyeliminowany z drogi przez lubińskich policjantów. Jak się okazało mieszkaniec gminy Śc... »Wsparcie rodzin – 300 i 500 PLUS Wsparcie rodzin –...
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Lubinie informuje, iż od miesiąca lipca 2018r. przyjmowane są wnioski tylko drogą elektronicznąna&nb... »W Chocianowie nie zatankujesz benzyny W Chocianowie nie zata...
Problemy z paliwem w Chocianowie. Jak informuje chocianowski portal internetowy od kilku dni mieszkańcy Chocianowa mają problem z zatankowaniem s... »Akcja Lato 2018 – Poniedziałek na basenie Akcja Lato 2018 –...
RCS w Lubinie zaprasza na czwarte już zajęcia z cyklu Poniedziałek na basenie - zabawy i nauka pływania. Zajęcia odbędą się 23 lipca o ... »

» archiwum wiadomości


Magazyn elubin.pl

silesianseo.pll













Twoja wyszukiwarka

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...04.1997 uruchomiono oficjalny serwis WWW miasta Lubina (ok. 200 stron w trzech językach)

Pogoda
YoWindow.com
Wiadomości z Lubina i okolic

Niesamowite znalezisko w lubińskiej piwnicy
Data dodania: 08 kwietnia 2018 — Kategoria: Wiadomości

Niesamowite znalezisko w lubińskiej piwnicy

Zapomniane obrazy miały trafić na śmietnik. Mogą być warte fortunę. Przez 15 lat przechowywała w piwnicy kilkanaście obrazów, które jej sąsiadka chciała wyrzucić na śmietnik. Była pewna, że są bezwartościowe.

Okazało się, że to prawdziwy skarb. Namalował je znany za granicą polski prymitywista, Brunon Podjask, nazywany drugim Nikiforem. Zaginiona kolekcja może być warta kilkaset tysięcy złotych.

Historia jak z książki. Aż trudno uwierzyć!

To opowieść niczym z książki przygodowej. Żyjesz sobie spokojnie, aż tu nagle okazuje się, że w twojej własnej piwnicy, do której regularnie schodzisz po ogórki, czeka na odkrycie prawdziwy skarb. I tylko przypadek decyduje o tym, że prawda wychodzi na jaw. Tak właśnie było w tym przypadku. 70-letnia obecnie pani Elżbieta z Lubina (woj. dolnośląskie) nieświadomie uratowała niezwykły fragment historii. Zdjęcia obejrzysz w powyższej galerii.

Oczy otworzył jej Marcin Owczarek, który ubezpieczał jej mieszkanie, a prywatnie jest pasjonatem historii Ziemi Lubińskiej i prezesem Towarzystwa Ziemi Lubińskiej. Od słowa do słowa wyszło na jaw, że od 15 lat trzyma w piwnicy obrazy. Robiła to z sentymentu. Była przekonana, że są bezwartościowe. Uratowała dzieła z rąk sąsiadki, która chciała je wyrzucić. Okazuje się, że była to nieżyjąca już w tej chwili partnerka życiowa Brunona Podjaskiego, znanego jako drugi Nikifor.

Artysta - ogrodnik z wrażliwą duszą

Malarz był ogrodnikiem zatrudnionym w KGHM na terenie dawnego szpitala psychiatrycznego. – Jest tam wiele terenów zielonych. To, co dzisiaj możemy tam obserwować, jest w dużej mierze jego zasługą. Ludzie o tym nie pamiętają – wzdycha pan Marcin. Przypomina, że takimi pracami trudnił się też w sanatorium w Bukowcu, gdzie chory na gruźlicę przebywał przez wiele lat. Udało mu się pokonać chorobę, która w tamtych czasach zazwyczaj prowadziła do śmierci.

Na obrazach malowanych w tamtym okresie, bardzo często i w różnych konfiguracjach pojawia się budynek sanatorium. Brunon Podjaski specjalizował się w tzw. prymitywizmie, sztuce naiwnej. Potrafił w niesamowity sposób połączyć metafory cierpienia, bólu i umierania z elementami codzienności. Malował również po przyjeździe do Lubina w latach 70. ubiegłego wieku. – W latach 80. prymitywizm był w polskiej sztuce bardzo żywy. Pozostawał jednak niedoceniany aż do premiery filmu „Nikifor”. Wtedy nagle okazało się, że obrazy prymitywistów znajdują się m.in. w zbiorach Fibaka, słynnego kolekcjonera sztuki – mówi pan Marcin. Teraz to on zajmuje się sprzedażą 17 obrazów należących do 70-latki. Ona sama prosi o zachowanie anonimowości.

Słynny za granicą, zapomniany w Polsce

Co ciekawe, dzieła Brunona Podjaskiego są paradoksalnie lepiej znane za granicą niż w Polsce. Znajdują się w wielu znanych, zagranicznych muzeach. – Teraz również zagraniczne galerie sztuki są żywo zainteresowane odkupieniem kolekcji. Jednak właścicielka chciałaby, aby obrazy pozostały w Polsce, a najlepiej na terenie Lubina – wyjaśnia Marcin Owczarek. Mimo, że np. londyńska galeria proponowała po kilka tysięcy funtów za jeden obraz. – Obecnie trwają zaawansowane rozmowy z muzeum w Warszawie, które chce uzupełnić swoją kolekcję. Na razie składają się na nią zaledwie 2 obrazy Podjaskiego – dodaje w rozmowie z Fakt24.

W Lubinie, mimo rozmów, nikt nie był do tej pory poważnie zainteresowany odkupieniem wartej ok. 160-200 tys. zł kolekcji. – Tymczasem, na terenie miasta przez 20 lat działalności artysty, musiało powstać więcej dzieł. Wiele osób może mieć je w domu, na strychu, czy w piwnicy, nawet o tym nie wiedząc – zaznacza nasz rozmówca. Podjaski zazwyczaj na swój sposób ilustrował widzianą rzeczywistość. W cudownie odnalezionej kolekcji 17 obrazów znajdują się jednak również jego autoportret, a także portrety ojca i matki. To unikaty.

Trochę historii

Brunon Podjaski urodził się w 1915 r. w Linowcu koło Kościerzyny na Kaszubach. Ukończył pięć klas szkoły powszechnej i rozpoczął naukę w zawodzie kaflarza, jednak zawsze ciągnęło go do ogrodnictwa. Dlatego też podjął pracę w majątku rolnym należącym do Niemca. W 1938 r. został powołany do wojska. W czasie II wojny światowej przeżył tyle, że starczyłoby co najmniej na kilka filmów. Udało mu się jednak przeżyć.

W 1943 r. poprosił kolegę, by przestrzelił mu rękę. Po wyzdrowieniu uciekł do niewoli radzieckiej, by tylko uniknąć dalszej walki. To prawdopodobnie w czasie pracy w fabrykach na Zaporożu nabawił się gruźlicy. W 1949 r. został skierowany na leczenie do sanatorium Bukowiec w Kowarach, gdzie przeszedł dwie operacje. Tworzyć zaczął w 1965 r. Malował to, co czuł.

Piotr Twardysko

https://www.fakt.pl

Słowa kluczowe: lubin
Wyślij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,17945.html
Ten artykuł był czytany 408 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imię: *
Twój komentarz: *
komentarz nie może być dłuższy niż 350 znaków
Znaczniki HTML: Wył.
BBCode: Włączone

Dostępne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreślenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.



Copyright © 2006-2018 Portal miasta Lubina.
Strona wygenerowana w 0.043 sek.Lubin 1.0