Czwartek, 29 lipca 2010 r.   Imieniny: Marty, Olafa, Beatrycze
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 21
Avangarda Lubin, Pizza Lubin, Dyskoteki Lubin, Karaoke Lubin
Wiadomości z Lubina

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...komputerowa gra polskiego studia Metropolis Software Gorky 17 rozgrywa się w zniszczonym Lubinie?


Wiadomości z Lubina i okolic
Eurosieroty: Rząd chce pomóc dzieciom
Data dodania: 09 grudnia 2008 — Kategoria: Gazeta POLSKA

Eurosieroty: Rząd chce pomóc dzieciom

Na Dolnym Śląsku problem eurosieroctwa najbardziej dotknął powiat kłodzki. Tam blisko tysiąc dzieci zostało w kraju bez jednego lub dwójki rodziców - tak wynika z danych Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.

Rzecznik Praw Dziecka alarmuje, że liczba może być jednak dużo większa. Szacuje, że w Polsce jest ponad sto tysięcy eurosierot. Według danych kuratorium ogólna liczba to 90 tysięcy. Zjawisko cały czas nie jest jednak dokładnie zbadane. Pracuje nad tym specjalna komisja międzyresortowa, powołana przez Elżbietę Radziszewską, pełnomocnik rządu ds. równego statusu prawnego.
- Czas najwyższy, by uświadomić sobie, że problem jest poważny i złożony - mówi Radziszewska.

Rząd po raz pierwszy zajął się eurosieroctwem na poziomie ministerialnym. Do tej pory powstało kilka analiz, z których nic nie wynikało.
- Potrzebne są zmiany w prawie, jesteśmy w trakcie ich opracowywania - przyznaje Radziszewska.

Chodzi przede wszystkim o nałożenie na rodziców ustawowego obowiązku wyznaczania opiekunów prawnych w przypadku, kiedy oboje wyjeżdżają za granicę. Taki przepis obowiązuje np. na Litwie.
Że jest to konieczne choćby w przypadku choroby dziecka, przekonał się Anatol Bujar z Jeleniej Góry. Lekarz nie chciał zdjąć jego wnuczce gipsu, bo nie miał na to zgody rodziców.
- Ale wprowadzenie takiego przepisu nie jest łatwe, bo rodzice wyjeżdżający za granicę mieliby tymczasowo ograniczone prawa rodzicielskie - wyjaśnia Radziszewska.

Wyniki prac komisji będą znane w połowie przyszłego roku. Czekają na nie dyrektorzy szkół, którzy często mają związane ręce, kiedy uczeń zostaje w kraju bez opiekuna prawnego.
- A bez jego zgody nie może np. pojechać na szkolną wycieczkę - mówi Halina Mackiewicz, dyrektorka szkoły w Boguszowie-Gorcach pod Wałbrzychem. Niedawno zapobiegła tragedii. Zaalarmowała służby, że dwoje dzieci nie chodzi do szkoły.

Okazało się, że razem z szóstką rodzeństwa przeniosły się do innego miasta. Ich rodzice pracowali w tym czasie w Niemczech. Opiekowała się nimi 18-letnia siostra, która kilka miesięcy wcześniej została mamą. Rodzina wegetowała w skandalicznych warunkach, a żadne z dzieci nie chodziło do szkoły.

Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Kłodzku przyznaje, że eurosieroty często mają gorsze wyniki w nauce.
- Problemy pojawiają się też, kiedy szkoła chce skontaktować się z rodzicami. Wtedy okazuje się, że może się z nimi spotkać np. dopiero za pół roku. W tym czasie zastępują ich dziadkowie lub starsze rodzeństwo. I to zastępstwo w większości przypadków źle wpływa na ucznia - tłumaczy Zbigniew Armata, dyrektor kłodzkiej szkoły.

Marek Michalak, rzecznik praw dziecko, przekonuje, że dzieci przede wszystkim potrzebują miłości.
- I rodzice muszą o tym pamiętać - mówi Marek Michalak. Sam odbierał telefony od najmłodszych, którzy dzwonili na alarmowy telefon RPD. Dzieci mówiły wprost: proszę powiedzieć mamie, że nie potrzebuję pieniędzy, chcę tylko, żeby była ze mną. - Kiedy rodzice już muszą wyjechać, to niech zabierają dzieci ze sobą albo niech zostanie z nimi jedno z nich - mówi Michalak.

Monika Pudło z Wałbrzycha przekonuje, że wyjazd jednego z rodziców nie musi być dla dzieci dramatem. Jej mąż pracuje za granicą. Ona z dwójką synów została w Polsce. Chłopcy świetnie sobie radzą w szkole, mają stały kontakt z ojcem.
- Wolałabym mieć męża przy sobie, ale wiem, że w takiej sytuacji też można sobie radzić - mówi.

Nastolatki wstydzą się przyznać, że tęsknią za mamą i tatą
Rozmowa z Dorotą Podolską, pedagogiem szkolnym

Czy rozstanie z jednym rodzicem, który wyjedzie do pracy za granicę, może źle wpływać na rozwój dziecka?

Nie zawsze. Wszystko zależy od tego, jak rodzic, który jest na miejscu z dzieckiem, dba o pociechę. A przede wszystkim o jego kontakt z drugim opiekunem. Pracowałam z różnymi dziećmi, w wiejskich i miejskich szkołach. Nie wszystkie tzw. eurosieroty stwarzały problemy wychowawcze. To kwestia bardzo indywidualna.

Jakie zachowanie dziecka wskazuje na to, że ma problem w związku z wyjazdem rodziców?

W pierwszej kolejności powinni zauważyć to nauczyciele. Sytuacja, kiedy bardzo dobry uczeń nagle zaczyna mieć słabsze stopnie, już powinna zaniepokoić. Podobnie jest, kiedy grzeczne dziecko zaczyna sprawiać problemy. To nie zawsze musi mieć podłoże w tym, że rodzice wyjechali do pracy. Najważniejsze jest jednak, żeby reagować szybko i zapobiegać poważnym problemom. Poza tym, dzięki temu dzieci czują, że ktoś się nimi interesuje.

Zachowując się źle, próbują zwrócić na siebie uwagę?

Bardzo często tak właśnie jest. Zwłaszcza wśród nastolatków. Zwykle wstydzą się oficjalnie powiedzieć, że brakuje im mamy albo taty. Obawiają się reakcji rówieśników, tego, że wystawią się na pośmiewisko. Próbują więc w inny sposób pokazać, że jest im źle. Wiem z doświadczenia, że już podczas pierwszej rozmowy z pedagogiem otwierają się. Łatwiej jest im powiedzieć komuś dorosłemu, że po prostu tęsknią za rodzicami.

Sylwia Królikowska



Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Słowa kluczowe: eurosieroty rzad pomoc
Wyślij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,2853.html
Ten artykuł był czytany 338 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imię: *
Twój komentarz: *
komentarz nie może być dłuższy niż 350 znaków
Znaczniki HTML: Wył.
BBCode: Włączone

Dostępne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreślenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Copyright © 2006-2010 Portal Lubina. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i przetwarzanie materiałów bez zgody autorów jest zabronione.
Strona wygenerowana w 0.600 sek.Lubin 1.0beta              statystyka