KONKURS: Wygraj wejściówki na występ cyrku WARSZAW...Już w ten weekend na lubińskich błoniach odbędą się wsytępy Cyrku Warszawa. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym mo... »
- 28.07 Na spotkanie 200 km/h
- 28.07 Rada KGHM nie wprowadziła żadnych zmian ...
- 27.07 Wyniki kontroli ITD i Policji w Polkowic...
- 27.07 Cyrk Warszawa w Lubinie
- 23.07 Bajm i Paranienormalni w Polkowicach!
- 19.07 Blackout grozi KGHM
- 19.07 Gorączka piłkarska opanowała świat
- 16.07 Dźgnął nożem swojego kolegę
- 16.07 Pół miliona złotych: efekt kontroli zwol...
- 07.07 Kurdowie w Oborze
Data dodania: 06 lutego 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA
Rekordzista z Jeleniej Góry ma ponad 100 tys. zł zaległości alimentacyjnych.
-
Ale to wyjątek - przyznaje Janusz Łyczko, kierownik działu świadczeń
rodzinnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze. -
Najczęściej zadłużenie tych ludzi wynosi od 20 do 30 tysięcy złotych.
W mieście jest około 700 osób, które nie płacą alimentów na dzieci. W Wałbrzychu na podobnej liście widnieją 1362 nazwiska. W Legnicy ponad 1000, w Głogowie około 400, w Lubinie ponad 300, a w Polkowicach - 170. W sumie zaległości sięgają milionów złotych.
Samorządy mają obowiązek ścigać osoby niewywiązujące się ze swoich
zobowiązań finansowych wobec najbliższych i będą to robić za
pośrednictwem ośrodków pomocy społecznej.
Nazwiska dłużników mogą
trafić do jednego z biur informacji gospodarczej: Europejskiego
Rejestru Informacji Finansowej, InfoMonitora albo do Krajowego Rejestru
Długów. Takie prawo daje gminom obowiązująca od października zeszłego
roku ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.
- Jeszcze nie zawarliśmy umowy z żadnym biurem, ale na pewno będziemy zgłaszać takie osoby do rejestrów dłużników - zapowiada Ewa Sułek, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Legnicy.
Podobnie jest w pozostałych miastach regionu. Wszędzie jednak przygotowania już trwają.
-
Będziemy zgłaszać dłużników od kwietnia, bo według naszych radców
prawnych możemy to robić pół roku od wejścia ustawy w życie - zapowiada
Beata Puławska, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Polkowicach. Ci,
którzy nie płacą alimentów, tłumaczą najczęściej, że nie mają pracy ani
żadnych dochodów. Pracownicy socjalni starają się więc zmobilizować ich
do podjęcia zatrudnienia, kierują do urzędów pracy.
Do tej pory, poza wizytą komornika, tym, którzy alimentów nie płacą,
groziło zatrzymanie prawa jazdy. Ten straszak przynosił efekty. Teraz
wszyscy liczą na to, że nowe prawo okaże się jeszcze skuteczniejsze.
-
Myślę, że perspektywa znalezienia się w rejestrze długów zmobilizuje
ludzi do płacenia na dzieci - dodaje Elżbieta Januszkiewicz, kierownik
działu świadczeń socjalnych w Miejskim Ośrodka Pomocy Społecznej w
Lubinie.
Wiąże się to bowiem z wieloma problemami: nie da się wtedy, na przykład, wziąć kredytu czy podpisać umowy z telefonią komórkową.
Obecnie,
gdy nie można wyegzekwować pieniędzy od rodzica, alimenty pokrywają
ośrodki pomocy społecznej - z funduszu alimentacyjnego. Maksymalna
kwota, jaką można otrzymać, wynosi 500 zł na jedno dziecko (przy
dochodzie 725 zł na osobę).
Urszula Romaniuk
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.

