KONKURS: Wygraj wejściówki na występ cyrku WARSZAW...Już w ten weekend na lubińskich błoniach odbędą się wsytępy Cyrku Warszawa. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym mo... »
- 28.07 Na spotkanie 200 km/h
- 28.07 Rada KGHM nie wprowadziła żadnych zmian ...
- 27.07 Wyniki kontroli ITD i Policji w Polkowic...
- 27.07 Cyrk Warszawa w Lubinie
- 23.07 Bajm i Paranienormalni w Polkowicach!
- 19.07 Blackout grozi KGHM
- 19.07 Gorączka piłkarska opanowała świat
- 16.07 Dźgnął nożem swojego kolegę
- 16.07 Pół miliona złotych: efekt kontroli zwol...
- 07.07 Kurdowie w Oborze
Data dodania: 13 lutego 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA

KGHM będzie szkolił fachowców pod ziemią. Absolwenci szkoły górniczej mają pewną pracę.
Oddział szkoleniowy powstaje w kopalni Lubin na szybie R-1. Rozpocznie pracę 1 kwietnia.
-
Będziemy potrzebowali coraz więcej fachowców potrafiących obsługiwać
specjalistyczne maszyny - mówi Herbert Wirth, wiceprezes KGHM Polska
Miedź SA. - W naszej strategii przyjmujemy, że od 2013 roku złoża będą
eksploatowane bez użycia materiałów wybuchowych, a przez maszyny.
Operatorów tych maszyn ma właśnie przygotować oddział szkoleniowy.
Ale ten pomysł to nie nowość. W latach 70. w podobny sposób uczono
specjalistów, jednak to zarzucono. Dlaczego?
- Najpierw szkoliliśmy
fachowców na wydziałach produkcyjnych - mówi Wojciech Słoka, główny
inżynier ds. maszyn dołowych w KGHM. - Wówczas bowiem nie było poligonu
szkoleniowego. Potem, w latach 70., powstał poligon na powierzchni przy
Miedziowym Centrum Szkolenia Kadr. I tam uczono obsługi maszyn.
Reaktywujemy szkolenia w kopalni, bo uznaliśmy, że przy coraz bardziej
skomplikowanych maszynach jest to najlepszy sposób. Zresztą dzięki temu
okres kształcenia znacznie się skróci.
Kursanci będą uczyli się obsługiwać kotwiarki, wiertnice czy
ładowarki. Mają do dyspozycji 10 maszyn. Intensywny kurs potrwa dwa
miesiące.
- Jeden instruktor będzie uczył dwóch kursantów - wyjaśnia
Wojciech Słoka. - Każdy z nich będzie pracował po cztery godziny na
zmianie przy ścianie wydobywczej tego oddziału szkoleniowego.
Codziennie też będzie oceniany przez instruktora.
Po zakończeniu szkolenia przyszły operator będzie musiał zdać
egzamin. Na jego certyfikacie zostanie zapisane, w ilu procentach jest
przygotowany do pracy na maszynie.
- Czas pokaże, czy okres przygotowawczy jest wystarczająco długi - dodaje Słoka.
Rocznie 28 instruktorów będzie mogło przygotować 280 specjalistów obsługi maszyn. Jaki to koszt? - Tego nie liczyliśmy - tłumaczy Wojciech Słoka. - Na szkolenia będą delegowani górnicy, opłacani przez swoje kopalnie. Będą pracowali przy wydobyciu, więc jak oszacowaliśmy, utrzymanie oddziału się zbilansuje.
Koncern chce pozyskiwać też nowych pracowników i w tym celu współpracuje z lubińskim technikum górniczym. Każdy absolwent szkoły, który zdecyduje się na pracę w kopalni, dostanie gwarancję zatrudnienia.
Wcześniej bywało z tym różnie. Obecnie w technikum kształci się 150 uczniów. Połowa deklaruje pracę w kopalniach. Każdy z nich najpierw będzie musiał odbyć trzymiesięczny staż finansowany przez urząd pracy. Jeżeli zostanie pozytywnie zweryfikowany, dostanie stałą pracę. I wówczas będzie mógł starać się o przyjęcie na oddział szkoleniowy.
Operator maszyn górniczych zarabia miesięcznie około 5800 zł brutto, bez premii.
Dzisiaj uczniowie technikum, już niedługo miedziowi górnicy
W
czwartek zarząd Polskiej Miedzi podpisał porozumienie ze starostwem
lubińskim. Gwarantuje w nim każdemu absolwentowi technikum pracę pod
ziemią.
- Z górnictwem wiążę swoją przyszłość - mówi Artur Biernik,
uczeń IV klasy technikum (na zdjęciu w środku). - Pod ziemią pracował
mój ojciec i brat. Cieszy mnie, że po szkole będę mógł pójść w ich
ślady, bo dotychczas wielu starszych kolegów nie dostało tam zajęcia.
Podobnie myślą jego koledzy: Paweł Kuliński (pierwszy z lewej) i Bartosz Popławski.
Zygmunt Mułek
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.

