Czwartek, 29 lipca 2010 r.   Imieniny: Marty, Olafa, Beatrycze
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 23
Avangarda Lubin, Pizza Lubin, Dyskoteki Lubin, Karaoke Lubin
Wiadomości z Lubina

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...z Lubinem związane są takie znane osoby jak m.in.: Andrzej Chyra, Renata Dancewicz, Edyta Olszówka czy Kasia Wilk?


Wiadomości z Lubina i okolic
Legnica: Proces milicjantów, którzy katowali opozycjonistów
Data dodania: 06 kwietnia 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA

Legnica: Proces milicjantów, którzy katowali opozycjonistów

Przed legnickim Sądem Rejonowym dobiega końca proces trzech byłych milicjantów oskarżonych o znęcanie się nad działaczami podziemnej Solidarności.

Prokurator Przemysław Cieślik zażądał dla kapitana Tadeusza K. trzech i pół roku pozbawienia wolności, a dla sierżanta Piotra M. trzech lat. Z kolei dla porucznika Zdzisława S. dwóch lat i trzech miesięcy - za nieudzielenie pomocy skatowanemu opozycjoniście Janowi Ruszkowskiemu.

Marek Michalski, pełnomocnik Stanisława Zabielskiego, drugiej ofiary kapitana K. i sierżanta M., wnosił dodatkowo o zasądzenie od nich po 20 tys. zł odszkodowania. Dla siebie zaś - 5 tys. zł za pomoc prawną, udzieloną Zabielskiemu. Wyrok zapadnie 8 kwietnia.

Stanisław Zabielski był górnikiem KGHM. Wpadł w 1983 r. jako jeden z 16 lubińskich bombiarzy, którzy podkładali ładunki wybuchowe w stanie wojennym, m.in. pod stacją CPN w Lubinie. Skazany na pięć i pół roku więzienia, odsiedział 4 i wyemigrował do Australii.

Jest rencistą i nie stać go było na proces.
- Kapitan Tadeusz K. bił lekko, nękał mnie i poniżał - odczytano zeznania Zabielskiego, złożone w polskim konsulacie w Australii. - Największym sadystą był sierżant Piotr M. Bił pałką po gołych stopach, a także ciężkim drewnianym krzesłem w tył głowy.

Jan Ruszkowski roznosił ulotki. Katowali go przez wiele dni. Straszyli żonę, że nie urodzi dziecka.
- Porucznik S. zawsze był grzeczny i taktowny - zeznawał w sądzie. - Ale gdy skatował mnie jego kolega, nic nie zrobił, by mi pomóc.

Pobity Ruszkowski przeleżał ponad 50 dni w szpitalu. Nie wrócił do zdrowia, jest rencistą. W piątek mówił o katach:
- Byli panami mojego życia. Myślałem, że zrozumieli swoje błędy i wyrażą skruchę. Nie zrobili tego. Chcę dla nich surowej kary.
Prokurator przypomniał, że bombiarze nie byli terrorystami.
- To była niemądra działalność, ale z ich ręki nikt nie zginął - stwierdził.

Oskarżeni nie przyznali się do winy i prosili o uniewinnienie. Twierdzili, że nikogo nie bili. Przekonywali, że walczyli z bandytami i terrorystami. Obrońcy, Piotr Rojek i Mirosław Miłaszewski, także prosili o uniewinnienie. Motywowali to m.in. przedawnieniem sprawy.

Zygmunt Mułek



Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Słowa kluczowe: legnica sad proces milicjanci
Wyślij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,3341.html
Ten artykuł był czytany 179 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imię: *
Twój komentarz: *
komentarz nie może być dłuższy niż 350 znaków
Znaczniki HTML: Wył.
BBCode: Włączone

Dostępne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreślenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Copyright © 2006-2010 Portal Lubina. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i przetwarzanie materiałów bez zgody autorów jest zabronione.
Strona wygenerowana w 0.596 sek.Lubin 1.0beta              statystyka