KONKURS: Wygraj wejściówki na występ cyrku WARSZAW...Już w ten weekend na lubińskich błoniach odbędą się wsytępy Cyrku Warszawa. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym mo... »
- 28.07 Na spotkanie 200 km/h
- 28.07 Rada KGHM nie wprowadziła żadnych zmian ...
- 27.07 Wyniki kontroli ITD i Policji w Polkowic...
- 27.07 Cyrk Warszawa w Lubinie
- 23.07 Bajm i Paranienormalni w Polkowicach!
- 19.07 Blackout grozi KGHM
- 19.07 Gorączka piłkarska opanowała świat
- 16.07 Dźgnął nożem swojego kolegę
- 16.07 Pół miliona złotych: efekt kontroli zwol...
- 07.07 Kurdowie w Oborze
Data dodania: 23 czerwca 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA

Co najmniej 10 tysięcy złotych pochłonie remont mostu w
Piastowie, który został uszkodzony przez przejeżdżającą ciężarówkę.
Tymczasem Zarząd Dróg Powiatowych w Jeleniej Górze nie ma na ten cel
pieniędzy i nie wiadomo, kiedy most zostanie naprawiony.
- Pieniądze
na bieżące remonty dróg i mostów kończą nam się przeważnie w połowie
roku - rozkłada ręce Krzysztof Sobała, dyrektor Zarządu Dróg
Powiatowych.
Podobny problem ma większość zarządców dróg powiatowych na Dolnym Śląsku. Jak szacują, remontu wymaga ok. 80 procent wszystkich dróg. Tylko nieliczne są w dobrym stanie. Jeszcze gorzej jest z mostami i przepustami, których w każdym powiecie jest co najmniej setka. Ich stan techniczny jest daleki od dobrego.
W Piastowie, na bocznej drodze z Piechowic do Starej Kamienicy,
wystarczyło, że tir zawadził naczepą o barierkę. To spowodowało
przesunięcie 8-metrowej belki podtrzymującej most. Teraz jest kłopot,
bo drogą jeżdżą ciężarówki wiozące z lasu drzewo, jak również wywożące
ziemię.
- Na razie zwęziliśmy jezdnię i wprowadziliśmy ograniczenie prędkości do 30 km/h - mówi dyrektor Sobała.
Co może uczynić inspektor nadzoru budowlanego?
- Jeśli zarządcy
nie dbają o właściwy stan drogi, wówczas przymuszamy właścicieli do
naprawy obiektu i regularnych przeglądów stanu technicznego - wyjaśnia
Jacek Radwan, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Jeleniej Górze.
To
teoria, bo w budżetach starostw są pieniądze jedynie na bieżące
utrzymanie dróg i mostów. Natomiast na remonty ich nie starcza.
- Dość powiedzieć, że połowę pieniędzy na drogi pochłania zimowe
odśnieżanie - przyznaje Anatoliusz Koper, inżynier ruchu w Zarządzie
Dróg Powiatowych w Bolesławcu.
To duży kłopot dla mieszkańców małych
miejscowości, bowiem drogi powiatowe łączą gminy. Starostwa na Dolnym
Śląsku po reformie administracyjnej w 1999 roku dostały kilka tysięcy
kilometrów dróg.
I dodajmy, że były to drogi w najgorszym stanie
technicznym, ponieważ zostały wybudowane przed kilkudziesięcioma laty.
Większość to boczne trakty wiodące przez pola i lasy.
- Dano nam drogi, ale bez pieniędzy na ich remonty i utrzymanie - ubolewa Jacek Włodyga, starosta jeleniogórski.

Jak starostwa mogą sobie w tej sytuacji poradzić? Próbują pozyskiwać
pieniądze z innych źródeł. Sprytny sposób na generalne remonty swoich
dróg znalazło starostwo w Wałbrzychu.
- My dajemy pieniądze na tzw.
udział własny, a wnioski o remont naszych dróg składają gminy -
informuje Katarzyna Dyląg-Marcinkowska, rzecznik starosty wałbrzyskiego.
Chodzi o tzw. schetynówki. Każdy samorząd w ciągu roku może bowiem
starać się o sfinansowanie przez państwo połowy kosztów remontu 2 dróg.
W powiecie wałbrzyskim drogi za pieniądze z budżetu państwa już
wyremontowano. Wniosek o remont kolejnej drogi powiatowej złożyła gmina
Jedlina-Zdrój.
- Z naszego budżetu wysupłamy połowę kwoty na remont, a resztę dostaniemy od państwa - wyjaśnia Dyląg-Marcinkowska.
Powiat chce w ten sposób remontować co roku dodatkowo kilka dróg. Chętne do współpracy są już Boguszów-Gorce i Głuszyca. Czy inne gminy pójdą w ich ślady?
Aż 15 mln zł na remonty sześciu dolnośląskich mostów przeznaczy w tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Dzięki temu bezpieczniejszy będzie przejazd mostami przez Wąsosz, Wschowę, Strzelin, Świebodzice, Blizocin i Kowalową. Z kolei 3,5 mln zł będzie kosztował remont mostów w Złotoryi, Gryfowie i Stroniu Śląskim, znajdujących się na drogach wojewódzkich. Dużo więcej, bo aż 30 mln zł, pochłonie przebudowa sześciu mostów: w Lwówku Śląskim, Lubnowie, dwóch w Budziszowie Wielkim, dwóch w Kościelnikach. - Nasze mosty nie są dostosowane do ruchu ciężarówek, które powodują większość uszkodzeń - mówi Joanna Jarocka, rzecznik Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu.
Mariusz Junik
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.
