KONKURS: Wygraj wejściówki na występ cyrku WARSZAW...Już w ten weekend na lubińskich błoniach odbędą się wsytępy Cyrku Warszawa. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym mo... »
- 28.07 Na spotkanie 200 km/h
- 28.07 Rada KGHM nie wprowadziła żadnych zmian ...
- 27.07 Wyniki kontroli ITD i Policji w Polkowic...
- 27.07 Cyrk Warszawa w Lubinie
- 23.07 Bajm i Paranienormalni w Polkowicach!
- 19.07 Blackout grozi KGHM
- 19.07 Gorączka piłkarska opanowała świat
- 16.07 Dźgnął nożem swojego kolegę
- 16.07 Pół miliona złotych: efekt kontroli zwol...
- 07.07 Kurdowie w Oborze
Data dodania: 03 lipca 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA

Raport Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego: fatalny stan zębów mieszkańców Dolnego Śląska.
Niemal
co szósty Dolnoślązak w wieku od 35 do 44 lat już nie ma kilku zębów.
Wśród mieszkańców naszego regionu między 65. a 74. rokiem życia aż
czterech na dziesięciu nie ma już ani jednego własnego zęba. Próchnicę
ma aż 85 proc. sześcio- i dwunastolatków z regionu i praktycznie
wszyscy dorośli. Wyliczyło to Polskie Towarzystwo Stomatologiczne.
- Stan zdrowia zębów ludzi jest fatalny - przyznaje wprost prof. Marek Ziętek, szef katedry peridontologii Akademii Medycznej we Wrocławiu i prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. I przypomina, że w latach 60. czy 70. ubiegłego wieku nasz region był w czołówce kraju jeśli chodzi o stan uzębienia mieszkańców. - Teraz spadliśmy w rankingu. Na szarym końcu nie jesteśmy, ale do najlepszych już nie należymy - ubolewa profesor.
Wrocławscy dentyści są zgodni. Te zatrważające liczby, to przede
wszystkim skutek braku profilaktyki. - Jeszcze na początku lat 90. w
szkołach byli dentyści, którzy sprawdzali i leczyli zęby dzieciom. Gdy
zniknęli ze szkół, sytuacja od razu zaczęła się pogarszać - stwierdza
Marek Ziętek.
Zwłaszcza że równocześnie zaprzestano w Polsce
fluorkowania wody. Co prawda w szkołach stosuje się teraz zabieg
fluoryzacji zębów raz na sześć tygodni, ale przeprowadzają go szkolne
higienistki. - I niestety, na ogół robią to źle - nie kryje prof.
Ziętek.
Wrocław i tak ma szczęście bo miasto, jako drugie w kraju, płaci za program zapobiegania próchnicy u dzieci z podstawówek.
Ale
to głównie od rodziców zależy, czy przypilnują, jak często dziecko myje
zęby i zaprowadzą pociechę do dentysty cztery razy w roku. Wielu tego
nie robi.
Dentyści przekonują też, że większość ludzi - bez względu
na wiek - nie umie nawet myć poprawnie zębów albo czyści je bardzo
rzadko.
- Po umyciu zębów większość z nas nie odsłania warg, aby sprawdzić,
czy nie zostały tam jakieś resztki jedzenia. A nici dentystycznych
używa mało kto - mówi dr Paweł Bohater, wrocławski stomatolog.
Na
efekty nie trzeba długo czekać. Z małej dziurki w zębie robi się duża,
ząb się kruszy i zaczyna boleć. Często nie można już go uratować.
Dopiero wtedy zwykle wybieramy się do dentysty. Dlaczego tak późno? - Z dzieciństwa został mi paniczny strach przed borowaniem. Jak sąsiad używa wiertarki, to dostaję gęsiej skórki, bo przypomina mi dźwięk wiertła dentystycznego - wspomina wrocławianka Marta Wróblewicz. I nie kryje, że każdą wizytę u stomatologa odwleka w czasie jak tylko może.
Strach przed bólem, mimo stosowania znieczulenia, powoduje, że niektórzy u dentysty nie pojawiają się nawet przez 20 lat.
-
Na fotelu dentystycznym usiadłem po 10 latach, gdy nie mogłem już
gryźć. Lekarz złapał się za głowę, gdy zobaczył moje zęby - wspomina
wrocławianin Antoni Kaczmarek. Dotąd na leczenie kanałowe, wykonanie
korony i wstawienie implantu wydał kilkanaście tysięcy złotych. A to
nie koniec wydatków.
Dentyści zapewniają jednak, że stan zdrowia zębów nie zależy od
zasobności portfela. Wystarczy "załatać" dziurkę w zębie póki jest mała.
-
W przypadku zębów, czas działa na niekorzyść pacjenta. Lepiej wydać 500
zł rocznie na leczenie próchnicy w początkowym stadium, niż później
wiele tysięcy na uzupełnianie brakujących zębów - podkreśla dr Paweł
Bohater.
Wiesław Godzic, specjalista od wizerunku z Dolnośląskiej
Szkoły Wyższej, przekonuje, że o zęby powinniśmy dbać nie tylko dla
zdrowia. Bo zęby to nasza wizytówka.
- Wciąż jesteśmy szczerbatym
narodem, wystarczy spojrzeć na niektórych posłów, np. Zbigniewa
Wassermana czy Jarosława Kaczyńskiego - zwra-ca uwagę. - Może
posiadanie białych zębów spowodowałoby, że wkrótce ludzie zaczęliby się
do siebie częściej uśmiechać - zastanawia się Godzic.
Eliza Głowacka
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.

