Piątek, 14 grudnia 2018 r.   Imieniny: Alfreda, Izydora, Alfredy
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 103

Portal Lubina


UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to) ->>




Wiadomości z Lubina
Betlejemskie Światło Pokoju zapłonie w Lubinie Betlejemskie Światło P...
Już po raz 28. zapłonie Betlejemskie Światło Pokoju. To znak braterstwa, jedności i pokoju, nieodłączny element adwentowego przygotowania do Boże... »KGHM Polska Miedź otrzymała nagrodę dla najlepszego polskiego eksportera do Francji za rok 2017 KGHM Polska Miedź otrz...
Odbywający się od 14 lat konkurs Prix du Meilleur Exportateur Polonais en France ma na celu wyróżnienie liderów polskiego eksportu ... »Helios Lubin - Kino Konesera Helios Lubin - Kino Ko...
Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetla... »Pogromca Polaków Imavov rywalem Rębeckiego w walce wieczoru FEN 23 Pogromca Polaków Imavo...
Mateusz  Rębecki (7-1, 2 KO, 4 SUB) zmierzy się z Daguirem Imavovem (12-2-1, 3 KO, 1 SUB) podczas gali Fight Exclusive Night 23, któr... »

» archiwum wiadomości


Magazyn elubin.pl



silesianseo.pll










Magazyn elubin.pl




Twoja wyszukiwarka

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...1964 Otwarcie szpitala górniczego

Pogoda
YoWindow.com
Wiadomości z Lubina i okolic

Fatalny błąd w tłumaczeniu na polski. Na biurku premiera prośba o pilną korektę
Data dodania: 06 sierpnia 2018 — Kategoria: Wiadomości

Fatalny błąd w tłumaczeniu na polski. Na biurku premiera prośba o pilną korektę

Najważniejszy dokument dotyczący ochrony inwestorów w Unii Europejskiej ma błąd w polskiej wersji językowej. Przez brak jednego słowa tracą profesjonalni polscy inwestorzy. Na biurku premiera Mateusza Morawieckiego i w KNF są już wnioski o natychmiastową korektę - wynika z informacji money.pl.

Autor: Mateusz Ratajczak

Jedno słowo, a właściwie jego brak w oficjalnych dokumentach i kłopoty gotowe. Przez pół roku ani Ministerstwo Finansów, ani Komisja Nadzoru Finansowego, ani europejscy urzędnicy nie zauważyli błędu w oficjalnym tłumaczeniu - najważniejszych przepisów dla rynku finansowego z tego roku - na język polski. Dostrzegli go dopiero sami inwestorzy i firmy inwestycyjne. Dostrzegli, bo mieli problemy.

Jak wynika z informacji money.pl, do kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego i na biurko przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego trafiło już pismo z prośbą o pilną korektę.

Tłumaczenia unijnych przepisów na język polski często mają językowe pomyłki. Frankowicze przez długie miesiące toczyli bój, by wymienić jedno słowo. Słowo, które wypaczało cały sens przepisów.

Tym razem chodzi o dyrektywę MIFID II i jej polskie tłumaczenie, które można znaleźć w dzienniku urzędowym Unii Europejskiej. Dyrektywa zaczęła obowiązywać 1 stycznia tego roku i solidnie namieszała na rynku inwestycji. Dlaczego? Bo jej celem jest zapewnienie małym inwestorom większej ochrony na rynku finansowym.

Co zmieniła? Najogólniej rzecz ujmując, klienci zyskali większe poczucie bezpieczeństwa, kupując produkty inwestycyjne. Zapewnić ma to wymóg dostosowywania stopnia złożoności oferty do doświadczenia klienta. Banki i biura maklerskie nie będą mogły sprzedawać bardzo skomplikowanych instrumentów inwestycyjnych klientom, którzy nie rozumieją ich działania.

W tym celu firmy będą musiały raz w roku, dokładniej niż do tej pory, dosłownie egzaminować swoich klientów, którzy w specjalnych ankietach odpowiadać będą na pytania z zakresu inwestycji. Bruksela sprawiła też, że wszystkie koszty związane z inwestowaniem pieniędzy są podane klientowi na tacy. Wszystko ma być jasno zapisane w umowie bez odnośników do skomplikowanych tabel opłat.

Kłopot z jednym wyrazem

Zmian oczywiście jest więcej, a same przepisy mają blisko 70 artykułów i rozpisane są na 50 stronach. Dyrektywa miała jasny cel: bezpieczeństwo, transparentność, mniejsze koszty i zrozumienie tego, co się podpisuje w firmach inwestycyjnych.

Ochrona została jednak uzależniona od wiedzy i doświadczenia inwestorów. Klienci detaliczni, czyli typowy Kowalski, z automatu ma zapewniony najwyższy poziom ochrony. Klient profesjonalny już nie. Europejscy urzędnicy uznali, że zasada powinna być taka: to, co laikowi daje bezpieczeństwo, profesjonaliście ogranicza pole ruchu. Dlatego ze zwykłego klienta można przeskoczyć na profesjonalistę. Jednak, żeby zostać takim klientem, trzeba spełnić szereg warunków.

I tu pojawia się problem. Dyrektywa zakłada, że należy spełnić dwa z trzech warunków - to m.in. liczba, wielkość transakcji powyżej pół miliona euro oraz doświadczenie z sektora finansowego. A tak przynajmniej wynika z tłumaczenia angielskiego, niemieckiego i francuskiego. Tymczasem w polskim tłumaczeniu słowa "dwa" nie ma. Jest za to "muszą być spełnione przynajmniej następujące kryteria". I dalej wymienione są wszystkie trzy.

więcej: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dyrektywa-mifid-ii-blad-w-tlumaczeniu,171,0,2412715.html

Słowa kluczowe: lubin
Wyślij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,18425.html
Ten artykuł był czytany 277 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imię: *
Twój komentarz: *
komentarz nie może być dłuższy niż 350 znaków
Znaczniki HTML: Wył.
BBCode: Włączone

Dostępne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreślenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.



Copyright © 2006-2018 Portal miasta Lubina.
Strona wygenerowana w 0.054 sek.Lubin 1.0