Sobota, 03 grudnia 2022 r.   Imieniny: Franciszka, Ksawerego, Lucjusza
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 17

Portal Lubina


UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to) ->>


Wiadomości z Lubina
Czy warto zadbać o klimatyzację w domu? Czy warto zadbać o kli...
Klimatyzacja to system, który staje się coraz popularniejszy w domach jednorodzinnych. Jak pokazuje rzeczywistość, przestaje kojarzyć się... »Oferty pracy PUP Lubin Oferty pracy PUP Lubin...
Przedstawiamy najnowsze oferty pracy dostępne w Powiatowym Urzędzie Pracy w Lubinie. Szczegółowe informacje i dane kontaktowe do pracodawc... »Sposób na sprzedaż nieruchomości Sposób na sprzedaż nie...
Jakkolwiek nie będziemy podchodzili do transakcji, jeżeli chodzi o sprzedaż nieruchomości, musimy oczywiście przeanalizować d... »Kultura Dostępna – grudniowe seanse w kinach Helios! Kultura Dostępna ̵...
Ostatnie w tym roku seanse w ramach projektu Kultura Dostępna to unikalna możliwość obejrzenia aż pięciu ważnych filmów w super cenie &nda... »

» archiwum wiadomości


Twoja wyszukiwarka

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...Zagłębie Lubin w piłce noznej zdobyło dwa tytuły Mistrza Polski w sezonach 1990/1991 i 2006/2007?

Magazyn elubin.pl

iParts.pl - części samochodowe

Tanie części zamienne w Ucando



polec prawnika.pl

silesianseo.pll






Wiadomości z Lubina i okolic
Wycinanie w zaciszu
Data dodania: 11 stycznia 2012 — Kategoria: Wiadomości

Wycinanie w zaciszu

Przemęczenie, presja, niepewność – w takiej atmosferze pracują w lubińskiej służbie zdrowia

Sygnały o tym, że atmosfera pracy w dawnym lubińskim ZOZ i obecnym Regionalnym Centrum Zdrowia jest zła dochodziły już od jakiegoś czasu. Związki zawodowe protestują, a pracownicy unikają rozmów o tym, co dzieje się w zakładzie.

Źle zaczęło się dziać pod koniec lata ubiegłego roku. Wtedy to związki zawodowe negocjowały pakiet gwarancji pracowniczych dla załogi ZOZ przejmowanej prze nowo powołaną spółkę prawa handlowego pod nazwą Regionalne Centrum Zdrowia.

Nie wiadomo kto i dlaczego

Wiadomo było, że nastąpią zwolnienia grupowe. O to by były jak najmniejsze, związki ostro walczyły. Ostatecznie stanęło na tym, że pracę straci maksymalnie 75 osób. Nie wiadomo jednak było, kto konkretnie dostanie wymówienie. I właśnie wtedy atmosfera pracy się zepsuła. Nie ustalono kryteriów, jakie miały być stosowane podczas zwolnień. Typowania odbywały się w zaciszu gabinetów zarządu. Nikt nie był pewien tego, czy zostanie, czy też go zwolnią.
- Wszyscy się boją o pracę – mówi Małgorzata Siwoń, Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Lubinie.

Rozmowy o zwalnianiu pracowników były podejmowane już w czerwcu ubiegłego roku. Zgodnie z prawem, związki zawodowe muszą zostać poinformowane o kryteriach, według których zwolnienia będą się dokonywać. Niestety, pracodawca zlekceważył to i wcześniej wytypował ludzi do zwolnienia. - Dopiero 29 lipca dostaliśmy pismo o zamiarze zwolnień grupowych. Według nas pracę traciły osoby niewygodne dla zarządu. Z tego co wiemy, około 10 osób spośród zwolnionych złożyło pozwy w sądzie pracy, bo nie zgadzają się z decyzją pracodawcy. Dlaczego pracę straciły akurat te, a nie inne osoby – nie wiemy – bezradnie rozkłada ręce przewodnicząca.

Bo w opozycji?

Przypomnijmy, że zwolniono m.in. Małgorzatę Drygas-Majkę – kierowniczkę Oddziału Rehabilitacji, a wcześniej starostę powiatu lubińskiego, a także nie przedłużono kontraktu ze znanym chirurgiem Robertem Szwedem. Oboje są radnymi z opozycyjnej do rządzących w mieście Platformy Obywatelskiej.

- Osoby do zwolnienia typował, w porozumieniu z oddziałowymi, Marcin Domasiewicz, jak nam go wtedy przedstawiono, analityk finansowy - wyjaśnia Anna Szałaj, przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej. – Czy analityk finansowy, który pracował przedtem w banku ma jakiekolwiek pojęcie o pracy w szpitalu?! W ślad za tym przychodziły protesty z oddziałów.

Na dowód przewodnicząca pokazuje pisma z oddziałów. W jednym z nich czytamy, że redukcja personelu o 8 osób, gdzie już obecnie są 3 wolne etaty „…skutkuje zagrożeniem dla życia i zdrowia pacjentów”.

Boją się rozmawiać

To doprowadziło wśród załogi do poczucia zagrożenia. Kiedy do zwolnień doszło oddziały musiały sobie jakoś radzić. Personel uważa, że pracowników jest za mało. Ci są przemęczeni. Istnieje ciągły problem z układaniem grafików, zwłaszcza w sytuacji różnych zdarzeń losowych. Niektóre z zatrudnionych muszą wykonywać pracę, którą znają jedynie w teorii.

- Na zebraniu położnych byłam świadkiem sytuacji, która mnie zaskoczyła i zdumiała – mówi Małgorzata Siwoń. - Otóż omawiano pomysł rotacji pielęgniarek między oddziałami noworodków i ginekologii. Jedna z położnych stwierdziła, że przez cale swoje życie zawodowe, czyli przez 27 lat pracowała na ginekologii i odbieranie przez nią porodów może być zagrożeniem dla matki i dziecka ze względu na brak doświadczenia w tej materii – No ale jest przecież pani położną ?– usłyszała od pana Marcina Domasiewicza. Rotacja została wprowadzona bez uprzedniego szkolenia personelu, ponoć dla dobra spółki? Proszę się więc nie dziwić, że personel czuje się zastraszony.

Widać to gołym okiem. Żadna z pielęgniarek nie chce rozmawiać o sytuacji w firmie. Nagle zaczynają się śpieszyć i rozglądają się wokół. Nie chcą także rozmawiać prywatnie, po zakończeniu pracy.
– Niech się pan nie dziwi - rzuca na odchodne jedna z nich:– Każdy chce pracować.
Nie wytrzymała i odeszła.

Nie dziwią się takiej postawie panie ze związków zawodowych. - Atmosfera jest bardzo zła – uważa Małgorzata Siwoń. – Jedna z naszych koleżanek, wiceprzewodnicząca związku już jej nie wytrzymała. Pracowała jako sekretarka na jednym z oddziałów. Nie była zagrożona zwolnieniem – chroniła ją ustawa, ale została przerzucana z miejsca na miejsce tzw. zapchajdziura. Nie miała stałego miejsca pracy, nigdy nie wiedziała co będzie danego dnia robiła? Niekiedy nie miała niczego do roboty jak twierdziła. W końcu tego nie wytrzymała i mimo ochrony związkowej odeszła z pracy. Była dyskryminowana przez zarządzających spółką, tak jak ja byłam kiedy nie otrzymałam przeniesienia z ZOZ do RCZ, jak również jedna z koleżanek mojego zarządu związku. Przeniesienie nas do spółki musiałam wywalczyć pisząc pisma z opiniami prawnymi w tej sprawie.

W zakładzie miała miejsce jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja. Pracująca tam sekretarka medyczna, po przebytej operacji spędziła kilka tygodni na oddziale rehabilitacji. Następnie otrzymała zwolnienie poszpitalne, gdyż tego wymagał jej stan zdrowia. – Nie jest tajemnicą, że wywarto wtedy na niej presję – mówi Anna Szałaj. - Powiedziano jej, że jeżeli nie anuluje tego zwolnienia będzie miała kłopoty z dalszą pracą. – Będzie rzucana z oddziału na oddział, a na jej miejsce zatrudni się inna osobę. I dziewczyna anulowała zwolnienie. Zamiast podreperować zdrowie wróciła do pracy. 

- Nie wiadomo, kogo bardziej żałować: tych którzy odeszli, czy tych którzy zostali – mówi się dzisiaj w Regionalnym Centrum Zdrowia.
Anna Szałaj twierdzi, że zwolniono za dużo ludzi, skutkiem tego ci którzy zostali są przemęczeni, narasta strach przed popełnieniem błędu i zaszkodzeniem pacjentom. Rośnie obawa, że nie będą w stanie sprostać coraz większym obowiązkom. Pracownicy mają jednak nadzieję, że zarząd zrozumie w końcu, iż można korzyści czysto ekonomicznych przedkładać nad dobro pacjenta.

Mimo umówionego spotkania, rozmowa z prezesem Rafałem Koronkiewiczem, nie doszła do skutku . prezes nie znalazł czasu, by przyjąć dziennikarzy.

Dariusz Szymacha
Przedruk z tygodnika "Konkrety"

Słowa kluczowe: lubin RCZ Lubin
Wyślij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,7072.html
Ten artykuł był czytany 2656 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imię: *
Twój komentarz: *
komentarz nie może być dłuższy niż 350 znaków
Znaczniki HTML: Wył.
BBCode: Włączone

Dostępne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreślenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Copyright © 2006-2022 Portal miasta Lubina.
Strona wygenerowana w 0.011 sek.Lubin 1.0