KONKURS: Wygraj wejściówki na występ cyrku WARSZAW...Już w ten weekend na lubińskich błoniach odbędą się wsytępy Cyrku Warszawa. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym mo... »
- 28.07 Na spotkanie 200 km/h
- 28.07 Rada KGHM nie wprowadziła żadnych zmian ...
- 27.07 Wyniki kontroli ITD i Policji w Polkowic...
- 27.07 Cyrk Warszawa w Lubinie
- 23.07 Bajm i Paranienormalni w Polkowicach!
- 19.07 Blackout grozi KGHM
- 19.07 Gorączka piłkarska opanowała świat
- 16.07 Dźgnął nożem swojego kolegę
- 16.07 Pół miliona złotych: efekt kontroli zwol...
- 07.07 Kurdowie w Oborze
Data dodania: 24 sierpnia 2009 — Kategoria: Gazeta POLSKA

Zagłębie Lubin przegrało w piątek 0:1 z Ruchem. Czwarty raz w tym sezonie zasmakowało porażki. Bilans 2:13. O przyczynach napisano już wiele. Teraz o skutkach. Jutro zbiera się Rada Nadzorcza miedziowego beniaminka, by rozstrzygnąć o losach trenera Andrzeja Lesiaka.
Wszystko wskazuje na zmiany. Jednym z największych faworytów jest 42-letni Jacek Zieliński - legendarny stoper reprezentacji Polski (60 występów), uczestnik mundialu w 2002 roku w Korei i Japonii. Z drugiej zaś strony kariera trenerska na kolana nie powala.
Zaczął od asystentury w Legii, w 2007 samodzielnie przejął dowodzenie. Skończyło się 3. miejscem na koniec sezonu i zwolnieniem. Przeszedł jeszcze przez kielecką Koronę oraz ostatnio przez gdańską Lechię. Zwolniono go za niesatysfakcjonujące wyniki w kwietniu 2009 roku.
Na placu boju pozostaje też Bogusław Kaczmarek. Ostatnio ofiara kaprysów prezesa Polonii Warszawa Józefa Wojciechowski. Popularny "Bobo" mimo 10 punktów w 4 meczach i tak wylądował na bruku. Kaczmarek, były asystent Leo, zasłynął tym, że podczas meczu reprezentacji Polski z Kazachstanem po bramce Ebiego Smolarka tak niefortunnie potknął się, że podeprzeć się musiał o Holendra, wyglądało to niby pocałunek w papieski pierścień.
Przez personalny młyn przewinęły się też nazwiska Czesława Michniewicza i Franciszka Smudy (na obu Zagłębia nie stać), świeżo zwolnionych Artura Płatka czy Marka Chojnackiego, doktora Stefana Majewskiego oraz Chorwata Drażena Beska, który miedziowych prowadził od wiosny 2004 do lata 2005 roku. Czas ów zakrawa na korupcyjny okres Zagłębia.
Wszystkie te nazwiska będą nic niewarte, jeśli sami piłkarze nie uwierzą, że warto zacząć grać w piłkę... dla tego klubu.
Michał Sałkowski
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Więcej informacji z Lubina i regionu codziennie w POLSKA Gazeta Wrocławska
Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.
