Niedziela, 29 stycznia 2023 r.   Imieniny: Franciszka, Zdzisława, Walerego
Witaj, Społecznosć Lubina gość! Zarejestruj się lub Zaloguj do serwisu | Ilość osób online 41

Portal Lubina


UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to) ->>


Wiadomości z Lubina
Wpadł w ręce policjantów, gdy jechał na kradzionym rowerze. Oprócz tego miał wiele na sumieniu Wpadł w ręce policjant...
Patrol prewencji pełniąc służbę na ul. Bieszczadzkiej zauważył mężczyznę jadącego rowerem. Z uwagi na to, że funkcjonariusze wiedzieli, że 33-lat... »Helios prezentuje film „Pokusa” Helios prezentuje film...
Najnowsza produkcja w reżyserii Marii Sadowskiej to ekranizacja bestsellera Edyty Folwarskiej. Autorka jak nikt zna tajemnice polskiego establish... »Sportowe Ferie 2023 Sportowe Ferie 2023
Każdego roku staramy się przekonać najmłodszych mieszkańców Lubina, że zimą również można spędzić czas wolny aktywnie i przede wszy... »Startuje organizowany przez KGHM maraton programowania CuValley Hac 2023 Startuje organizowany ...
Zaczynamy – dziś startuje organizowany przez KGHM maraton programowania CuValley Hac 2023 Ponad 330 uczestników, ciekawe tematy i a... »

» archiwum wiadomości


Twoja wyszukiwarka

Zdrowie
Edukacja
Miasto
Lokale

Czy wiesz, że...?
Czy wiesz, że?...1975 Oddanie sztucznego lodowiska i toru jazdy szybkiej - OSiR

Magazyn elubin.pl

iParts.pl - części samochodowe

Tanie części zamienne w Ucando



polec prawnika.pl

silesianseo.pll






Wiadomosci z Lubina i okolic
Sprawca śmiertelnego wypadku nadal bez wyroku
Data dodania: 01 czerwca 2011 — Kategoria: Wiadomości

Sprawca śmiertelnego wypadku nadal bez wyroku

Przed Sądem Rejonowym w Lubinie toczył się dzisiaj proces oskarżonego Tomasza Sz., sprawcy śmiertelnego w skutkach wypadku samochodowego w okolicach Karczowisk w 2009 roku. W wypadku zgięła jedna osoba, a druga z groźnymi obrażeniami trafiła do szpitala.

Historia

Wypadek miał miejsce w 2009 roku i jak mówi rodzina tragicznie zmarłego Marcina Łesiuka, sprawa miała się zakończyć bardzo szybko, dopóki policja, prokuratura i sąd nie dowiedzieli się kim jest sprawca wypadku.

Tego dnia Tomasz Sz. jechał jechał toyotą land cruiser, w momencie wyprzedzania innego pojazdu doszło do czołowego zderzenia ze skodą jadąca z naprzeciwka. Na miejscu zginął wówczas 33 letni kierowca skody octavii. Siedzący obok pasażer doznał poważnych obrażeń ciała i trafił na oddział szpitalny. Tomaszowi Sz. nic się nie stało mimo, że kilka chwil później w jego pojazd uderzył inny samochód.

Liczący wówczas 24 lata Tomasz Sz. siedział w rowie sprawiając wrażenia oszołomionego. Został zabrany na pogotowie gdzie zarówno od niego jak i tragicznie zmarłej ofiary wypadku pobrano próbki krwi do badania, którą Policja wysłała do Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie. We krwi wykryto obecność THC oraz THCCOOH. Zdaniem ekspertów świadczyło to przyjęciu środków odurzających w postaci marihuany lub haszyszu i wskazywało na to, że Tomasz Sz. prowadził po zażyciu narkotyków.

Lubińskiej Policji prowadzącej śledztwo nie wystarczyła jednak ta opinia i postanowiła powołać się na opinię biegłego, który by określił jakie stężenie alkoholu w organizmie odpowiada ilości środków odurzających wykazanych w wyniku badania.

Biegły Waldemar Engel, który jest lekarzem chirurgiem, a od od grudnia 2007 r. przestał być biegłym sądowym streszczając analizę ekspertów krakowskich napisał - przyjmując analogię do spożycia alkoholu z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przyjąć, że działanie tych środków było analogiczne jak dla stanu powyżej 0,2 promila alkoholu etylowego, a z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że przekraczało analogiczny próg 0,5 promila alkoholu.

Biegły niebiegły nie wyjaśnił jakiego użył sposobu przeliczenia zawartości THC oraz THCCOOH na ilość alkoholu w organiźmie.

Prokuratura dowód przyjęła i w akcie oskarżenia napisała, że Tomasz Sz. spowodował wypadek śmiertelny będąc pod wpływem środka odurzającego w stężeniu odpowiadającym powyżej 0,5 promila alkoholu.

Jego opinia wydana w 2010 roku nie mogła być wzięta przez sąd pod uwagę z prostej przyczyny - od 2007 roku lekarz nie był już biegłym sądowym. Prowadząca sprawę sędzia Magdalena Bielecka dokonała jednak zaprzysiężenia lekarza jako biegłego, a następnie go przesłuchała jako świadka. Zeznanie zaprotokołowano.

Z zeznań lekarza Engela wyszło, że to jednak nie było 0,5 promila ale 0,2 promile. Ma to istotne znaczenie dla sprawy, ponieważ Kodeks karny uznaje jazdę po spożyciu alkoholu powyżej 0,5 promila za przestępstwo, a 0,2 promila to tylko wykroczenie.

Przeciwko zaprotokołowaniu tego niezgodnego z prawem przeliczenia nie zaprotestowała prokuratura. Tylko żona zabitego występująca jako oskarżyciel posiłkowy ośmieliła się przytoczyć opinię prawną, którą wydała dla niej Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Pani sędzia powtórnie więc zwróciła się do Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie z zapytaniem, jaka ilość narkotyków we krwi odpowiada zawartości w niej alkoholu. Biegły z zakresu toksykologii odpisał, że narkotyk wykryty we krwi Tomasza S, czyli 9THC i alkohol etylowy są związkami o odmiennej budowie chemicznej i działaniu, w związku z czym nie jest możliwe porównywanie ich stężenia we krwi.

Opinia ta, która trafiła do sądu w styczniu tego roku, powinna ostatecznie zamknąć sprawę, ale tego nie uczyniła.

Pani sędzia Bielecka zaczęła więc dociekać, jak zachowywał się sprawca tuż po wypadku, jakie miał reakcje i jak wyglądały jego źrenice. Na tę okoliczność zostali przesłuchani policjanci i lekarz, który pobierał krew, ich zeznania jednak nic nowego nie wniosły.

Prowadząca postępowanie po raz kolejny postanowiła więc zasięgnąć opinii biegłego, aby ten dokonał oceny ewentualnego upośledzenia sprawności psychofizycznej oskarżonego jako kierującego pojazdem mechanicznym na podstawie całokształtu ustaleń faktycznych w sprawie.

Tyle historii tej dziwnie prowadzonej rozprawy sądowej, jak mówi rodzina tragicznie zmarłego Marcina Łesiuka.

Przewód sądowy

A teraz dzisiejsza rozprawa na której sędzia odczytała kolejną opinię biegłego, tym razem dotyczącą sprawności psycho - fizycznej oskarżonego.

- Na podstawie całokształtu ustaleń poczynionych w postępowaniu można stwierdzić upośledzenie sprawności psycho - fizycznej oskarżonego w chwili pobierania od niego krwi i badania jego stanu trzeźwości, czyli w godzinach 7.50 - 9.30 było minimalne lub nie było go zupełnie. Stwierdzenie to biegły opiera na relacji osób, które bezpośrednio miały z oskarżonym kontakt i fakcie, że nie zauważyły one jakichkolwiek jego niepokojących zachowań. Stężenie 9 THC stwierdzonego w organiźmie Tomasza Sz. w dniu 23.09.2009 roku o godz. 7.50 było stężeniem, które należy określić jako niskie. Powyższe okoliczności pozwalają na przyjęcie, że upośledzenie sprawności psycho - fizycznej Tomasza Sz. w tym czasie było nieuchwytne lub nieznaczne.

Obrońca oskarżonego dostarczył opinię zatrudnienia oskarżonego Tomasza Sz., z której wynika, że oskarżony jest zatrudniony w ZG Lubin na stanowisku ślusarza mechanika maszyn górniczych pod ziemią od listopada 2010 roku. W ocenie przełożonych polecenia wykonuje sumiennie i bez zastrzeżeń. Jest dyspozycyjny i chętnie poszerza zakres swoich wiadomości. Jest pracownikiem koleżeńskim i cenionym przez dozór. Opinię wydał dyrektor pełnomocnik zarządu KGHM S.A.

Na tym zakończono przewód sądowy.

Głos zabrał oskarżyciel publiczny Anna Jaworska - W feralnym dniu oskarzony poruszał się z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalną prędkość. W miejscowości Karczowiska zachowując się lekkomyślnie, nie zachowując należytej uwagi i ostrożności przystąpił do wyprzedzania poprzedzającego go pojazdu. Doprowadził tym do czołowego zderzenia z prawidłowo poruszającym się przeciwnym pasem ruchu pojazdem. Doszło do tragedii w której zginął Marcin Łesiuk, a pasażer doznał ciężkich obrażeń ciała powyżej dniu siedmiu. Nie ulega wątpliwości,iż na stan psycho - fizyczny oskarżonego miało wpływ zażycie środków narkotycznych. Oskarżony mimo swego młodego wieku był już w przeszłości karany za posiadanie narkotyków. Wnoszę więc o pozbawienie kary 5 lat pozbawienia wolności, zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 8 lat oraz nawiązki na rzecz pokrzywdzonej Małgorzaty Łesiuk w kwocie 20 tys. zł. i 7 tys. zł na rzecz Bogusława Krauze.

Żona zabitego płaczącym głosem mówiła, że oskarżony czuje się bezkarny choć jego wina nie budzi żadnych wątpliwości. I że mimo wielu wykroczeń drogowych i kolizji był potraktowany wyjątkowo łagodnie przez sąd wcześniej. Nigdy nas nie przeprosił. Zostałam sama z dwojgiem małych dzieci.

Oskarżyciel posiłkowy - Dla mnie to jest za łagodna kara, mimo tylu wykroczeń. Żądam najwyższego wymiaru kary.

Obrońca oskarżonego, mecenas Jacek Szymański - Niewątpliwie prokuratora ma rację, że doszło do tragedii. Tam gdzie zginął człowiek, a druga osoba została ciężko pokrzywdzona sprawę trzeba rozważyć sytuacyjne, że ta osoba, która nie żyje, nie powstanie między nami. Sprawę należy rozważyć bez emocji, bez przejaskrawiania swoich wystąpień i po odrzuceniu chęci zemsty, tak aby zapadł w tej sprawie wyrok prawidłowy. Oskarżony przyznał się do winy. Doszło do czołowego zderzenia, do jakiego dochodzi w Polsce dość często. Ale nie róbmy wielkiego dramatu z przekroczenia ruchu drogowego. Czy zrobił to umyślnie czy nieumyślnie, można się nad tym zastanawiać. Była to zła ocena sytuacji. Newralgiczny punkt tego procesu to - czy był pod wpływem środka odurzającego, czy tylko po użyciu środka odurzającego.

Drugi z obrońców mecenas Latos - Oskarżony w nieodpowiednim czasie i nieodpowiednim miejscu wykonał manewr wyprzedzania licząc się z tym, że wykona go skutecznie. Wyobraźnia jednak doprowadziła do zderzenia. Po użyciu środka narkotycznego każe się jak za wykroczenie, a to jest zupełnie inna sytuacja jeżeli chodzi o karalność. Zmniejsza to stopień winy oskarżonego. Tam gdzie jest wina musi być kara tylko powstaje problem wymiaru tej kary. twierdzę, że w tego człowieka mozna absolutnie zainwestować, mimo karalności za wcześniejsze posiadanie narkotyków. Wnosimy o obniżenie kary z warunkowym jej zawieszeniem.

Oskarżony - Chciałbym przeprosić wszystkich, których dotknęła ta tragedia. Naprawdę bardzo tego żałuję co się stało. Proszę o łagodny wymiar kary.

Rodzina, znajomi

- Oskarżony w ogóle nas nie przeprosił. To co mówił adwokat to jest kłamstwo. jemu nic nie zrobią bo tatuś ma wszędzie plecy i chody.

- Oskarżony w dalszym ciągu bierze narkotyki, tylko to nie jest udowodnione. Tam gdzie mieszka, w tej okolicy czuje się całkowicie bezkarny i twierdzi, że jemu nic nie zagraża bo on jest synem byłego prezesa KGHM.

Tomasz S. był już wcześniej karany za posiadanie narkotyków, a także za spowodowanie od 2005 r. 15 wykroczeń drogowych.

Egzamin na prawo jazdy zdał w roku 2004, ale dokument odebrał cztery lata później. Policja, która zatrzymywała za brak prawka nie dawała mu mandatów. Prokurator, za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem narkotyku zastosował wobec Tomasza S. jedynie poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł.

Zabity Marcin Łesiuk był budowlańcem, pozostawił żonę z dwojgiem dzieci.

Sprawca jego śmierci Tomasz S., stanu wolnego jest synem byłego prezesa KGHM

Wyrok zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu, we wtorek o godz.14.15.

Nasz Lubin

Slowa kluczowe: lubin wypadek karczowiska sąd
Wyslij link znajomemu: http://elubin.pl/wiadomosci,5752.html
Ten artykul byl czytany 2643 razy.


brak komentarzy

Napisz komentarz!

Twoje imie: *
Twoj komentarz: *
komentarz nie moze byc dluzszy niї 350 znakуw
Znaczniki HTML: Wyі.
BBCode: Wlaczone

Dostepne znaczniki:
[i] pochylenie [/i]
[b] pogrubienie [/b]
[u] podkreslenie [/u]


* - wymagane pola do dodania komentarza.

Wszystkie komentarze umieszczane przez uїytkownikуw i gosci portalu sa ich osobista opinia. Redakcja oraz wlasciciele portalu nie biora odpowiedzialnosci za komentarze odwiedzaj±cych.


Copyright © 2006-2023 Portal miasta Lubina.
Strona wygenerowana w 0.009 sek.Lubin 1.0